Poszukuję kogoś z kim mógłbym wymienić poglądy na temat używania
częstotliwości wzorcowej 225.00000000 kHz do celów pomiarowych jako dokładna
częstotliwość zegarowa do miernika częstotliwości , konstrukcji odbiornika
do tego sygnału (chciałbym jeszcze poprawić swój obecny odbiornik- wzorowany
trochę na publikacjach w starych Radioelektronikach i własnej inwencji
twórczej).
Czy można gdzieś dostać kwarc 225 kHz -bo był artykuł w Elektronice
Praktycznej o obiorniku, ale kwarcu w zestawie nie sprzedawali -czy aby nie
było to tam tylko czysto teoretyczne rozwiązanie ?
Witam,
Rowniez mam taki odbiornik, jak rowniez podobny odbierajacy fale nosna
DCF77. KCzW jest trudna do odbioru, poniewaz audycja jest nadawana
z czesciowo wytlumiona fala nosna, co przy glosnych partiach programu
powoduje znaczny spadek amplitudy sygnalu. Bardzo dobrze widac to na
oscyloskopie. Wyjatkiem jest wtorek i piatek od 11 do 14, wtedy
zmieniany jest rodzaj modulacji na czysty AM z fala nosna nietlumiona.
W tym czasie sytuacja znacznie sie polepsza.
Zgodnie z przepisami sygnal KCzW jest etalonem II rzedu w Polsce i
powinien miec dokladnosc nie gorsza od 10-9 Hz/Hz. W rzeczywistosci jest
duzo dokladniejszy, zgodnie z codziennymi komunikatami o KCzW,
ktore podaja odchylke w 1*10-10 i zazwyczaj wynosi ona zero !
Oczywiscie na wyjsciu odbiornika jest zawsze troche gorzej.
Z odbiornikiem DCF jest o tyle prosciej, ze latwo dostac kwarc
77,5 kHz, bo jest dosc duzo ukladow zegarkow sterowanych radiem.
No i sygnal ma stabilniejsza amplitude, cala Polska miesci sie w
deklarowanym zasiegu nadajnika. Niestety sygnal jest zancznie mniejszy do I
programu PR.
Pozdrawiam,
Elek
To może polecisz jakieś fajne praktyczne rozwiązania ?
Odbiornik DCF-a też mam, tylko że wykorzystuję go tylko do synchronizacji
zegara (NE-2004)-wydaje mi się, że wykorzystanie nośnej 77.500000 kHz jako
wzorca na terenie Polski jest raczej nierealne (gdybym mieszkał we
Frankfurcie n.Menem to jak najbardziej-z tego co piszą nośna tego nadajnika
jest (tak jak impulsy które wysyła) wzorcem cezowym, problem tylko w tym, że
co sekundę obniża się moc nadajnika z 50 kW do 12.5 kW co jest już na
terenie Polski problematyczne, gdyż sygnał dla mocy 50 kW jest bardzo słaby
(nie mówiąc już o przedziałach czasowych 100 i 200 ms z mocą 12,5 kW) na
taki słaby sygnał nałożone jest już za dużo śmieci (porównanie do mocy Solca
=1MW mocy emitowanej i długości anten nadawczych, gdzie sama antena nadawcza
dla DCF-a ma zapewne zysk mniejszy od jedności (gdyby chcieli by miała ona
wymiary 1/4 długości fali emitowanej -czyli taką jak stara antena 225 kHz w
Raszynie , to by musiała być wysoka na 1 km (77.5 kHz to fala 4 km) a
instniejąca w Mainflingen k. Frankfurtu to wieża o wys. ok. 300m (nie znam
szczegółów tej anteny).
Gdyby poziom sygnału na terenie Polski był porównywalny z W-wą I (gdzie
podłączając oscyloskop do anteny ferrytowej dostrojonej do 225 kHz widać
sinusa 225 kHz o wartości ok. 2 mV p.p.( u mnie w Krakowie)- a o DCF-ie
obserwowanym w ten sposób można u mnie zapomnieć (ginie w szumach) ) to po
powieleniu tej częstotliwości x2 otrzymujemy 155 kHz dzielimy ją przez 155
, otrzymujemy 1 kHz jako dokładna częstotliwość zegarowa do
częstościomierza- można oczywiście pomarzyć.
Wracając do odbiornika 225 kHz to modulacja nadajnika mnie nie "rusza" bo u
mnie sygnał po wyjściu z "ferrytu" jest podawany na wzmacniacz ogranicznik
(UL 1200) na wyjściu którego po odfiltrowaniu obwodem rezonansowym otrzymuję
czystą sinusoidę 225 kHz bez śladów modulacji, którą formuję do TTL-ki,
dzielę / 225 i uzyskane 1 kHz wpinam do miernika jako zegar.
Jaki masz odbiornik DCF ? Czy to wersja z jednym kwarcem ?
gr